P roku po wdroeniu obszernego programu cenzury sieci, Chiny w kocu dobray si do Google i jego Gmaila. Od pitku chiscy internauci oficjalnie nie mog korzysta z serwisu.

Google opublikowa najnowszy Transparency Report, w ktrym wyranie zilustrowano dramatyczny spadek liczby logowa si do Gmailia z Chin po nocy 25 grudnia. Rzd w Pekinie nie komentuje tej sytuacji i nie chce wzi na siebie odpowiedzialnoci za te spadki. Przedstawiciel Google w Singapurze twierdzi, e po stronie serwisu nie wykryto adnych problemw.

Nie po raz pierwszy Chiny ograniczyy dostp do usug Google, mieszkacy Pastwa rodka ju wczeniej nie mogli korzysta z Map, Dokumentw i Google Drive. Rzdzcy rozpoczli proces odcinania Gmaila po 25 rocznicy masakry na placu Tiananmen, ale po 4 czerwca Chiczycy nadal mogli korzysta ze skrzynki za porednictwem protokow IMAP, POP oraz STMP. Teraz jedyn opcj logowania si do Gmaila oraz innych zablokowanych serwisw wydaje si korzystanie z VPN-w.

Chiny nie wziy sobie na cel wycznie korporacji z MountainView, pod ostrzaem znalazy si rwnie inne zachodnie portale jak Facebook czy Twitter, a te, z ktrych mona korzysta, s pod cisym monitoringiem jednostek rzdowych. Jednak to uderzenie w Gmaila moe mie najwiksze konsekwencje dla Google i odbi si na finansach firmy.

Jak powiedzia Reutersowi przedstawiciel portalu GreatFire.org walczcym z cenzur w sieci, wielu kontrahentw robicych interesy z chiskimi firmami moe zosta zmuszonych do porzucenia Gmaila na rzecz innych usug. Jeli tego nie zrobi, ich korespondencja nigdy nie dotrze do adresata. 